poniedziałek, 22 sierpnia 2011
poniedziałek, 06 grudnia 2010
środa, 14 lipca 2010
piątek, 25 czerwca 2010
nadal sprzątam kuwetę KOTOM. nadal kupuję jedzenie dla KOTÓW. nadal robię przegląd Futer licząc do dwóch. i nijak rachunek się nie zgadza. Sadza jest. przytulna, miaukotna, towarzyska. jest jakby częściej z nami - albo ja ją częściej zauważam, bo kociej uwagi nie dzielę na dwa? nie wiem. jest. właśnie. jak Nimitz był jeszcze z nami to z dwóch kotów czesać dawał się jeden. kocur właśnie. od kiedy nie ma kocura - Sadza pozwala się wyczesywać. dziwne bardzo - ale prawdziwe. nie wiem, kwestia dzielonej szczotki tak na nią wcześniej działała odpychająco...? ;)
piątek, 11 czerwca 2010
czas płynie. ból nie maleje, może trochę mniej na co dzień go jest w myślach, ale jest - nadal i wciąż. Sadza została sama. plus tej sytuacji? bez oglądania się na szczupłego Nimitza przerzuciłam ją na dietę (gruba jest, no bez dwóch zdań, po sterylizacji się z niej zrobiła Klucha) - efekty już trochę widać. trochę tylko. ale nie ma czego pokazać, bo kota zwiewa przed aparatem. do przodu trzeba iść. ale tęsknię nadal... |
Zakładki:
Kocia Klika
Kocie podlądają:
Szablon...
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||